ENKLAWA SPORTU CHROMIEC - GÓRY IZERSKIE:
  1. 22.07 -28.07 
  2. 29.07 - 4.08
  3. 22.07 - 4.08 (dwa turnusy)

Obozy biegowe Stelmach Team to niepowtarzalna szansa na nowe biegowe przyjaźnie, to duża dawka wiedzy i oczywiście pozytywne kilometry oraz bardzo dużo ćwiczeń.

Czy dam radę?

Tak, obozy są tak przygotowane, że również osoby początkujące i niespecjalnie lubiące bieganie mogą w nich uczestniczyć. Rzecz jasna nie zapominam o biegowych wyjadaczach – u mnie każdy znajdzie dla siebie miejsce.

Czy będzie bardzo dużo biegania?

Przede wszystkim, nie tylko biegamy. Na obozach kilometraż dostosowany jest indywidualnie do możliwości i chęci uczestników, a dużą część aktywności stanowią ćwiczenia wzmacniające, core training,  streching. Do dyspozycji tylko dla nas mamy 25 metrowy basen czynny 24h 🙂

Magiczne Góry Izerskie położone u stóp majestatycznych Karkonoszy. Mekka maratończyków, biegaczy narciarskich i triathlonistów.

Chromiec. Wieś niedaleko kultowego „Zakrętu Śmierci” i Wysokiego Kamienia. Kilkanaście kilometrów od Szklarskiej Poręby i Jeleniej Góry. W sercu Gór Izerskich.

Enklawa Sportu – miejsce stworzone przez miłośników sportu. Do dyspozycji obozowiczów cały ośrodek na wyłączność: sala do ćwiczeń wewnętrzna i zewnętrzna, siłownia, ścianka wspinaczkowa, trenażery, box crossfitowy, sprzęt do ćwiczeń. SPA z jacuzzi i sauną. Basen kryty 25m!

Obok ośrodka nieuczęszczana (dość płaska) droga asfaltowa.

TURNUS 122 - 28 lipca, 7 dni (6 noclegów) 

Zaczynamy od poniedziałku w południe, żeby chętni mogli wystartować w weekend poprzedzający obóz na DFBG (z Lądku jedzie się 2,5h).

OFERTA:

  • 7 dni (6 noclegów) w pokojach 3 i 2 osobowych
  • śniadania i obiadokolacje (lub obiad + kolacja – zależne od planów treningowych) – posiłki oparte na produktach regionalnych i jak najbardziej możliwe wegetariańskie lub wegańskie. Jedzenie wyśmienite, niektórzy wracają na obozy dla samych posiłków 🙂
  • poranne rozruchy dla chętnych (2km truchtu + 25′ ćwiczeń)
  • codzienne treningi biegowe dostosowane do poziomu zaawansowania
  • wycieczki biegowe w Karkonosze i Góry Izerskie
  • codzienne treningi siłowe/core/streching
  • dla chętnych wycieczki rowerowe
  • wykłady biegowe i pogadanki
  • duża dawka wiedzy i motywacji
  • integracja przy grillu, dobrych filmach, a nawet tańce 😉
  • Wi-Fi, bezpłatny parking
  • dostęp do sauny, jacuzzi i basenu

LICZBA MIEJSC OGRANICZONA!

CENNIK:

2850 zł – koszt uczestnictwa przy zgłoszeniu do 15 marca 2024. 3000 zł późniejsze zgłoszenia.

Zniżka 100 zł dla uczestników poprzednich obozów (2750 zł)

3 osoby zgłaszające się do pokoju 3-osobowego (2600zł / osoba)* nie kumuluje się ze zniżką dla uczestników poprzednich obozów.

Zaliczka 1000 zł płatna w ciągu 7 dni od daty zgłoszenia.

 

TURNUS 229.07 - 4.08.2024

OFERTA:

  • 7 dni (6 noclegów) w pokojach 3 i 2 osobowych
  • śniadania i obiadokolacje (lub obiad + kolacja – zależne od planów treningowych) – posiłki oparte na produktach regionalnych i jak najbardziej możliwe wegetariańskie lub wegańskie. Jedzenie wyśmienite, niektórzy wracają na obozy dla samych posiłków 🙂
  • poranne rozruchy dla chętnych (2km truchtu + 25′ ćwiczeń)
  • codzienne treningi biegowe dostosowane do poziomu zaawansowania
  • wycieczki biegowe w Karkonosze i Góry Izerskie
  • codzienne treningi siłowe/core/streching
  • dla chętnych wycieczki rowerowe
  • wykłady biegowe i pogadanki
  • duża dawka wiedzy i motywacji
  • integracja przy grillu, dobrych filmach, a nawet tańce 😉
  • Wi-Fi, bezpłatny parking
  • dostęp do sauny, jacuzzi i basenu

LICZBA MIEJSC OGRANICZONA!

CENNIK:

2850 zł – koszt uczestnictwa przy zgłoszeniu do 15 marca 2024. 3000 zł późniejsze zgłoszenia.

Zniżka 100 zł dla uczestników poprzednich obozów (2750 zł)

3 osoby zgłaszające się do pokoju 3-osobowego (2600zł / osoba)* nie kumuluje się ze zniżką dla uczestników poprzednich obozów.

Zaliczka 1000 zł płatna w ciągu 7 dni od daty zgłoszenia.

 

 

Życiówka.

Urodziłam się podczas szarej zimy stanu wojennego. Należę do pokolenia, które transformację przeżyło w szkolnej ławce i łatwo zaakceptowało nowy stan rzeczy. Do szkoły nie chodziłam jednak za często, gdyż miałam szczeście załapać się na ostatki prawdziwego finansowania sportu przez państwo. Sportowa podstawówka o profilu lyżwiarskim oznaczała nieustanne pobyty na obozach, wielogodzinne treningi. Bylo miło i intensywnie. Wiem, że sprawność, którą wówczas zyskałam procentuje dzisiaj. Po zakończeniu „kariery” zapisałam sie do sekcji lekkoatletycznej, niestety wzięto pod uwage tylko moją gibkość… i wylądowałam w gronie płotkarek. 161 cm wzrostu i 41 kg wagi (tak to wtedy było!) nie pomagało mi w tej konkurencji… Dość szybko rzuciłam lekką… nie lubię przegrywać.

Uwierz!

Urodziłam się podczas szarej zimy stanu wojennego. Należę do pokolenia, które transformację przeżyło w szkolnej ławce i łatwo zaakceptowało nowy stan rzeczy. Do szkoły nie chodziłam jednak za często, gdyż miałam szczeście załapać się na ostatki prawdziwego finansowania sportu przez państwo.